PRAKTICA CELOWNIKI B
Kątowy
Lupa
Pozostałe
Copyright (c) 2005 - 2006 Flexon. All rights reserved.



W Prakticach typu B zrezygnowano z wymiennego systemu celowniczego. Pisząc zatem o
celownikach wymiennych mam na myśli tylko dodatkowe celowniki stanowiące wyposażenie
okularu celowniczego. Na wyposażenie to, podobnie jak w Prakticach typu L, składa się
celownik kątowy, lupa powiększająca 2,7 razy wycinek kadru, muszla oczna i oprawka do
szkła korekcyjnego. Celownik kątowy jest z w/w akcesoriów najbardziej złożony. To właśnie
on niweluje w znacznym stopniu brak wymiennego układu celowniczego jaki występuje we
wszystkich aparatach Praktica B. Celownik kątowy jest bardzo dobrze wykonany.
Wyposażono go we własną muszlę oczną. Jego konstrukcja pozwala likwidować wadę
wzroku w bardzo znacznych granicach (nawet do - 6 dioptrii) oraz wykonywać obroty w
stosunku do aparatu. Lupka nastawcza powiększająca wycinek obrazu celowniczego 2,7
razy jest przydatna do super precyzyjnego nastawiania na ostro. Powiększa ona środek
matówki, gdzie znajduje się dalmierz, raster i pole matowe - czyli właśnie najważniejsze
elementy do nastawiania na ostro. Dodatkowo jest ona odchylana do góry. Zatem może
nią ustawić na ostro, następnie odchylić do góry i skadrować zdjęcie (w celowniku widzimy
wówczas cały kadr). Lupka ta ma ponadto możliwość skorygowania wad wzroku. Muszla
oczna jest również przydatna (zwłaszcza przy fotografowaniu na plaży czy śniegu i w ostrym
oświetleniu). Można do niej zamontować u optyka szkło korekcyjne. Do Praktic typu L
oferowano podobne wyposażenie tylko w nieco innym wykonaniu. Można jednak je z
powodzeniem stosować do Praktic typu B. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Otóż opisywany
w/w sprzęt był oryginalnym sprzętem niemieckim oferowanym przez firmę Pentacon w
latach 80-tych. W latach 90-tych firma ta oferowała zupełnie inny celownik kątowy
produkcji jednej z japońskich firm. W stosunku do produktu niemieckiego wykazuje on duże
różnice. Na jego plus można zaliczyć niewielkie wymiary i masę. Zajmuje mało miejsca i jest
lekki - zatem można go zabrać w plener i stale mieć przy sobie. Na minus należy zaliczyć
brak muszli ocznej, bardzo niewielki zakres korekty wad wzroku i słabszą jakość obrazu.
Podsumowując można powiedzieć, iż celownik niemiecki najlepiej używać, gdy wykonujemy
zdjęcia w domu, a japoński gdy wybieramy się w plener. Może jeszcze dodam, iż celowniki
kątowe były zawsze bardzo drogie, np. opisywany wyżej celownik japoński w latach 90-tych
kosztował ponad 600 zł.


Dalmierz trójpolowy Praktic B